fbpx
A-Z Centrum Rozwoju Edukacji

Edukacja od A do Z

Porozmawiajmy o ocenianiu – 5 rzeczy, których nie należy robić

10 czerwca 2020

Koniec roku szkolnego to chyba najlepszy moment, żeby rozprawić się z mitami i przyzwyczajeniami, dotyczącymi zasad stosowanych i umieszczanych w wewnątrzszkolnych systemach oceniania. Choć przepisy są w tym zakresie jasne, to cały czas w wielu placówkach oświatowych pokutują dawno nieaktualne, powielane w kolejnych dokumentach reguły.

Podstawą prawną oceniania wewnątrzszkolnego powinien być rozdział 3a Ustawy o systemie oświaty oraz Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 3 sierpnia 2017 r. w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych. I o ile w pewnym zakresie wewnątrzszkolne ocenianie oraz zasady oceniania przedmiotowego mogą być modyfikowane, to nie powinny być sprzeczne z Ustawą. O które zapisy chodzi?

1. Ocena celująca za osiągnięcia dodatkowe

Rzeczywiście, w Ustawie znajduje się zapis, że najwyższą ocenę klasyfikacyjną otrzymują laureaci konkursów przedmiotowych, czy finaliści olimpiad. Ale przecież nie tylko.
§ 7. ust. 1 Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 3 sierpnia 2017 r. w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych ustala ocenę celującą jako po prostu jedną z ocen w skali, natomiast art. 44b. ust. 3. pkt 1 mówi, że „ocenianie osiągnięć edukacyjnych ucznia polega na rozpoznawaniu przez nauczycieli poziomu i postępów w opanowaniu przez ucznia wiadomości i umiejętności w stosunku do wymagań określonych w podstawie programowej kształcenia ogólnego lub efektów kształcenia i kryteriów weryfikacji w podstawie programowej kształcenia w zawodzie szkolnictwa branżowego oraz wymagań edukacyjnych wynikających z realizowanych w szkole programów nauczania.”
Co to oznacza w praktyce? W skrócie to, że „szóstka” jest taką samą oceną jak każda inna i nie jest przeznaczona na jakieś szczególne okoliczności – powinna być używana tak jak niegdyś „piątka”.

2. Oceny z zachowania wystawiane jako oceny cząstkowe z przedmiotu

Zapewne wielu przyjmuje za oczywistość, że jeśli uczeń nie oddał pracy w terminie, nie stawił się na zaliczenie zaległego sprawdzianu, po raz kolejny nie przyniósł zeszytu, fletu, czy farb albo nie odrobił pracy domowej, ocena niedostateczna po prostu się należy. Tymczasem wspomniany wyżej art. 44b bardzo wyraźnie rozgranicza ocenę umiejętności i zachowania zarówno w ust. 1, jak i w kolejnych. Uczniowskie przewinienia, które wymieniłam, to nic innego jak tzw. stosunek do obowiązków szkolnych, a zatem obszar pracy wychowawczej – powinien być uwzględniany wyłącznie w ocenie zachowania. Jak nauczyciel ma rozpoznać poziom i postęp w opanowaniu wiadomości i umiejętności ucznia, jeśli nie sprawdził jego pracy, nie widział zeszytu? A tylko właśnie ten poziom i postęp ma wyrażać ocena.

3. Ocena z poprawy pracy/kartkówki/sprawdzianu będąca średnią oceny pierwotnej i finalnej

Tutaj należy sobie zadać kilka istotnych pytań. Po co w ogóle uczniowie się uczą? Ano po to, żeby umieć. A po co są oceny? Żeby uczeń wiedział co umie, a co wymaga uzupełnienia. Czym więc jest poprawa? Uzupełnieniem braków. Jeżeli braki zostały uzupełnione, to czy uczeń umie? Umie. A czy da się jednocześnie umieć na 1 i na 5? Nie da się. Jeżeli poprawę napisał na 5, czy 6, to znaczy, że tyle umie. Skąd więc zwyczaj liczenia średniej z dwóch ocen, która zamiast ustawowego ocenienia poziomu opanowania wiadomości i umiejętności nie mówi tak naprawdę nic na ten temat? Dodatkowo taki sposób oceniania ma fatalny wpływa na motywację. Bo po co poprawiać cokolwiek powyżej jedynki, skoro praca oceniona pierwotnie np. na 2, a poprawiona na 5 w efekcie przyniesie raptem 3+? Nie warto.

4. Kto wystawia oceny – nauczyciel, czy matematyka?

Chyba każdy związany w jakikolwiek sposób ze szkołą zna przypadki, kiedy ocena była o stopień niższa, bo po obliczeniach okazało się, że do uzyskania właściwej średniej zabrakło np. jednej setnej. Ale nawet jeśli to jest „aż” jedna dziesiąta. Przecież tylko nauczyciel wie jaki postęp poczynił uczeń, jakie podejmował działania, wie też, czy gorszy stopień ze sprawdzianu był potknięciem, wynikającym z nieuwagi lub drobnych, mało ważnych błędów, czy brakiem zrozumienia tematu, czy brakiem przygotowania. W pierwszym przypadku karanie świetnego ucznia za jednorazowy błąd jest niezwykle krzywdzące, w drugim oznacza, że uczeń potrzebuje więcej czasu i dodatkowych wyjaśnień, w trzecim, że należy szukać przyczyn jego podejścia do nauki. Takiej wiedzy i możliwości nie ma żaden arkusz kalkulacyjny, ani dziennik elektroniczny, więc czemu powierzamy im tak ważną rolę?

5. Punktowy system oceny zachowania

Prawda, że wydaje się prostym i jasnym rozwiązaniem, ułatwiającym tę trudną materię? To tylko pozory. Oczywiście, jeśli jest traktowany jako coś w rodzaju zestawu mierników, które pozwalają łatwiej ocenić tzw. całokształt, może bywać użyteczny. Ale kiedy jest stosowany podobnie jak średnia ocen, czyli wyłącznie matematycznie, stanowi ogromną pułapkę i dla oceniających i dla ocenianych. Dlaczego? Jeśli jest skonstruowany w taki sposób, że punkty są dodawane i odejmowane za różnego rodzaju działania łatwo sobie wyobrazić przykładową kalkulację ucznia: zdezorganizuję dzisiaj lekcję, żeby zaimponować kolegom, ale „odrobię” punkty wolontariatem. Z kolei jeśli znajdują się w nim zapisy, że gdy z którejś kategorii uczeń ma punkty ujemne, to nie może mieć oceny z zachowania „wyższej niż…” jak można oczekiwać, że na innym polu będzie miał motywację do współpracy i poprawy – jemu już wszystko jedno. Warto poważnie przemyśleć, czy przyjęcie takiego systemu rzeczywiście przyniesie oczekiwane efekty.

Jakie mogą być konsekwencje umieszczenia tego rodzaju zapisów w statucie szkoły, oprócz tych wymienionych wyżej? Wystarczy jeden rodzic lub uczeń, który uważnie przeczyta przytoczone Rozporządzenie oraz Ustawę i zakwestionuje cały wewnątrzszkolny system oceniania, kierując sprawę do kuratorium oświaty. Ze znanych nam zaleceń pokontrolnych KO wynika, że znajdzie się w nich z pewnością zobowiązanie dyrektora do wprowadzenia zmian, dostosowujących statut do obowiązujących przepisów.